24 sty 2012 o 4:10

Unijne normy emisji spalin, a samochody sportowe

Z żalem tętniącego benzyną serca przyznać trzeba, że samochody coraz rzadziej produkowane są po to, by nieść swoim kierowcom radość. W zmniejszeniu rozrywki z jazdy efektywne są głównie przepisy Unii Europejskiej, zmniejszające zużycie paliwa i wydzielanie spalin. Straty, jakie z tego wynikają, spostrzec można chociażby przeglądając dane techniczne najnowszych samochodów – troska o przyrodę w żadnym razie nie idzie w duecie z usparwnieniem osiągów. Nawet samochody z jednostką centalną diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi najistotniejszymi wadami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej atrakcyjne. Najbardziej odczuwają ból jednakże posiadacze wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R310 i Seat Leon FR. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie pokazali też przyjazny środowisku samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny naturze Leon ma możliwość utrzymać się na rynku? Nie zanim obsługa tego typu samochodów zostanie bardzo wyraźnie ułątwiona. Może więc wystarczy Seat Leon III, by – żyjąc w zgodzie z naturą – nie wydawać sobie wyroku na hiobowe udręki, powiązane z absurdalnie krótkim zasięgiem?

Tagi:, ,

Zostaw komentarz

Zaloguj się, by móc komentować.